Felietony

To jest sierpniowy „inny świat”, po prostu

Są niezwykłym zjawiskiem społecznym. Dokonuje się w ich trakcie nie tylko praca duchowa, ale też ogromne dzieło edukacji historycznej czy z dziedziny nauki społecznej Kościoła. W ten jeden z najważniejszych dla Polaków miesięcy w roku.

„W sobotę 5 sierpnia gościmy w naszej parafii pątników zdążających na Jasną Górę w 40. Warmińskiej Pieszej Pielgrzymce. Zgodnie z zapowiedzią, oczekujemy około dwustu osób. Jak co roku przyjmiemy naszych gości obiadem, prosimy rodziny o pomoc w organizacji posiłku. Po mszy świętej zbiórka do puszek na obiad dla pielgrzymów”.

Nie napiszę z jakiej – pozawarszawskiej, oczywiście – parafii wzięłam to dosłowne ogłoszenie. Nie chodzi o pochwały, bo takich miejsc i ogłoszeń są w Polsce setki. Wiadomo, że rodziny przygotują też ciasta, a na drogach i dróżkach wystawią przed bramy stoliki z wodą, kompotami, owocami – kto co ma, tym posłuży. Ten stary piękny zwyczaj wciąż jest kultywowany, chociaż niewiele się o tym mówi, jeszcze mniej pokazuje i pisze – na szczęście, jak twierdzą niektórzy cisi, a wnikliwi obserwatorzy życia publicznego, co powinno być ostrzeżeniem dla nas dziennikarzy.

Jak Polska długa i szeroka, od połowy lipca i przez cały sierpień przemierzają ją pielgrzymki. Z samej Warszawy wyjdzie w tym roku jedenaście pielgrzymek, w tym Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin, której trasa dostosowana jest do wózków inwalidzkich i dziecięcych oraz – już po raz 29. – Pielgrzymka Tradycji Łacińskiej, szlakiem sanktuariów maryjnych, m.in. przez Powsin, Lewiczyn, Studziannę, Wielgomłyny czy dominikańskie Gidle. Podobną trasę ma zresztą większość pielgrzymek warszawskich, bo też sanktuaria na trasie są znane nie tylko w najbliższej okolicy: Matki Boskiej Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie, Matki Bożej Jazłowieckiej w Szymanowie, Matki Bożej Świętorodzinnej w Miedniewicach, sanktuarium św. Anny w Smardzewicach, sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej, Matki Bożej Mstowskiej Miłosierdzia. W ubiegłym roku w pielgrzymkach warszawskich wzięło udział około osiem tysięcy osób.

Pielgrzymi idą na ogół w stronę Częstochowy, choć błędem byłoby uważać, że tylko tam: w lipcu na przykład idzie pielgrzymka z Suwałk do Wilna, od kilkunastu lat coraz bardziej popularna. Z Warszawy w ostatnich dniach lipca idzie skromna dwudniowa pielgrzymka do Ostrówka: z Sanktuarium Św. Faustyny na ul. Żytniej w Warszawie do Domu Św. Faustyny w Ostrówku.

Całe piekło wychodzi ci na powitanie. Tysiące kroków w samotności

Od azjatyckiego gangu przemytników, przez wielką korporację, do wiary.

zobacz więcej
Z kolei pielgrzymki takie, jak Hel – Jasna Góra czy Szczecin – Jasna Góra naprawdę robią wrażenie, bo to ogromna trasa, nie do pokonania w tydzień. Są niezwykłym zjawiskiem społecznym, dokonuje się w ich trakcie nie tylko praca duchowa, ale też ogromne dzieło edukacji historycznej czy z dziedziny nauki społecznej Kościoła. Nie tylko w latach słusznie minionych, że wspomnę tylko osiemdziesiąte czy siedemdziesiąte, ale i współcześnie zapraszani są tam goście z wykładami czy prezentacjami, odbywają się koncerty i spotkania. Tu trzeba odnotować, że na Pielgrzymce Tradycji Łacińskiej nie śpiewa się piosenek rozrywkowych czy skocznych, a w trakcie drogi nie używa się instrumentów muzycznych (za KAI). Specyfiką jest kultywowanie chorału gregoriańskiego, a także starych pieśni religijnych oraz tradycyjnych modlitw. Pątnicy otrzymują 500-stronicowe „Modlitewniki pielgrzyma”, zawierające modlitwy po łacinie z tłumaczeniem, kilkaset dawnych pieśni religijnych polskich i łacińskich.

Historyczny sierpień „u mamy”

Można śmiało twierdzić, że także pielgrzymkom zawdzięczamy znacznie wyższy, niż wynikałoby to z nieprzerobionych często szkolnych programów, poziom wiedzy o naszej historii, naszych rocznicach i powstaniach, uroczystościach i narodowych wydarzeniach, o ich bohaterach i ich dziełach.

ODWIEDŹ I POLUB NAS
A sierpień wybitnie takiej edukacji sprzyja: od pierwszego do ostatniego dnia tego miesiąca mamy co wspominać, upamiętniać, honorować, mamy nad czym dyskutować i prowadzić rozważania. Zaczynamy 1 sierpnia – rocznicy Powstania Warszawskiego, ale i szerzej Akcji „Burza”, co przypomina, że także Wilno i Lwów, Grodno i Tarnopol, Stanisławów czy Stryj – pod okupacją niemiecką czy sowiecką – objęte były działaniem Polskiego Państwa Podziemnego. Zaledwie kilka dni później przypada rocznica śmierci Romualda Traugutta, powieszonego wyrokiem carskiego sądu na stokach Cytadeli Warszawskiej – wciąż ludzie składają tam kwiaty i wciąż odprawiana jest tam msza.

Za parę dni dwie ważne rocznice „oświęcimskie”, rocznice śmierci zamordowanych w KL Auschwitz–Birkenau: karmelitanki Edyty Stein – dziś świętej Teresy Benedykty od Krzyża, patronki Europy (9 sierpnia) oraz ojca Maksymiliana Kolbego, świętego franciszkanina z Niepokalanowa (14 sierpnia). Wielu nie tylko pielgrzymów i nie tylko katolików jedzie w te dni do Oświęcimia, aby spędzić tam czas na modlitwie i refleksji. Nie tylko w Muzeum Auschwitz, ale też w centrach duchowych takich, jak Klasztor Franciszkanów w Harmężach, czy prowadzone przez księży Manfreda Deselearsa i Jana Nowaka Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu.

Następna ważna data to nie tylko wielka w całym katolickim świecie uroczystość Wniebowzięcia NMP, w Polsce zwana tez Świętem Matki Bożej Zielnej lub Kwietnej. To także rocznica Bitwy Warszawskiej oraz przywrócone Święto Wojska Polskiego.

Do niezliczonych sanktuariów maryjnych w Polsce ciągną wtedy tysiące ludzi, w wielu miejscowościach odbywają się odpusty i towarzyszące im festyny oraz zjazdy rodzinne z tej okazji. Bo na święta jedzie się „do mamy”, czyli do tej Matki Boskiej, z którą człowiek związany był od dziecka – widać to najlepiej w tych właśnie sanktuaryjnych miejscowościach. Z kolei wiele pielgrzymek kończy w tym dniu swoje trasy na Jasnej Górze oraz w innych ważnych sanktuariach, jak Kalwaria Zebrzydowska czy Pacławska. Święto Wojska Polskiego sprawia zaś, że ludzie szukają okazji do uczestnictwa w festynach patriotycznych.
42. Piesza Pielgrzymka Góralska przybyła na Jasną Górę w Częstochowie dzień przed 1 sierpnia 2023. Odbywała się pod hasłem „Wierzę w Kościół Chrystusowy”. W sierpniu na pielgrzymkowe trasy i historyczne uroczystości pójdą ponownie tysiące górali. Fot. PAP/Waldemar Deska
Po tygodniu (plus jeden dzień) mamy rocznicę haniebnego paktu Ribbentrop-Mołotow, skutki którego odczuwamy do dziś. W ramach dygresji odnotuję, że w latach osiemdziesiątych pojawiła się wiadomość, iż w Kanadzie jakaś przyzwoita grupa obywatelska zainicjowała Black Ribbon Day, właśnie 23 sierpnia, aby czarną wstążeczką (black ribbon) upamiętniać tragiczny dla mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej dzień podpisania w 1939 roku tego tajemnego paktu, przesądzającego o naszym losie na długie lata. Słyszałam o próbie przeszczepienia tego pomysłu na nasz grunt, ale już widniał na horyzoncie rok 1989 i nowe związane z nim nadzieje, więc pomysł się nie przyjął.

Tymczasem w kalendarzu już mamy w pamięci strajki sierpniowe, zarówno te z 1980 roku, jak i te podjęte osiem lat później – aby 31 sierpnia obchodzić rocznicę Porozumień Sierpniowych.

Wyliczam tu, rzecz jasna, tylko najważniejsze i najgłośniejsze sierpniowe rocznice i wydarzenia, o których nie możemy zapominać – i czego także uczą się – i uczą nas – pielgrzymi.

Krucjata wstrzemięźliwości

Ten krótki przegląd wypada wszakże zakończyć innym sierpniowym wyzwaniem, które także daleko nie wszyscy podejmują i które także nie jest specjalnie zauważane przez media, choć dotyczy bardzo poważnej sytuacji społecznej. Chodzi mianowicie o Miesiąc Trzeźwości, a wręcz Miesiąc Abstynencji zainicjowany wiele lat temu – w 1984 roku – właśnie w sierpniu, kiedy wydawało się, że panuje wśród nas powszechne poczucie wspólnoty, solidarności i walki o naszą tożsamość. Znałam wtedy działaczy „Solidarności”, którzy z apelami o abstynencję ustawiali się pod znanymi sklepami z alkoholem, że wspomnę tylko śp. Antka Zambrowskiego, który jeszcze w latach dziewięćdziesiątych stał pod sklepem na ulicy Piwnej na Starym Mieście. W tegorocznym Apelu Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych czytamy:

„Sierpniowe dni w historii naszej Ojczyzny niejednokrotnie zmieniły jej bieg. Walka o wolność, poświęcenie polskich bohaterów, nadzieja na odnowę, jak również wielka radość z odniesionych zwycięstw – składają się na szczególną atmosferę tego miesiąca. Dominuje w niej troska o losy narodu. Troska, którą Polacy przyzwyczaili się składać w dłonie Maryi, swojej Królowej. Te dwie piękne cechy Polaków – miłość Ojczyzny i miłość Matki Bożej, były i są nadal źródłem wielu potrzebnych inicjatyw budujących naszą jedność, pomagających nam trwać w wierze. Dlatego sierpień przeżywamy jako miesiąc dobrowolnej rezygnacji z alkoholu z motywów patriotycznych i religijnych. Zachęca do tego Episkopat Polski od 1984 roku”.

Niezwykły ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987) 6 sierpnia zostanie pośmiertnie uhonorowany Orderem Orła Białego nie za co innego, jak za walkę o trzeźwość narodu. W 1961 roku został wtrącony do więzienia, bo komuniści wcale nie mieli zamiaru walczyć z wódką, wręcz przeciwnie, na różne sposoby rozpijali naród tak samo, jak Niemcy i przez 123 lata zaborcy. Ksiądz Blachnicki w 1957 zorganizował społeczną inicjatywę przeciwalkoholową pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości, w którą włączyło się blisko tysiąc księży katolickich i ponad 100 tysięcy świeckich. Władze zakazały tej działalności, na co ksiądz Blachnicki zareagował Memoriałem w sprawie likwidacji Krucjaty Wstrzemięźliwości do centralnych władz państwowych i kościelnych oraz mediów.

Po prostu ojciec coś mówił, a Pan Bóg to wypełniał

Wszystkie wsie na Podhalu i w Pieninach były zarażone oazami.

zobacz więcej
Sceptykom, bo do szyderców nie ma się co zwracać, przypomnę, że wielkimi orędownikami trzeźwości byli dwaj wielcy działacze niepodległościowi z lat minionych. Jeden to Kazimierz Moczarski (1907-1975), w czasie wojny szef Biura Informacji i Propagandy KG AK, więzień czasów stalinowskich i autor „Rozmów z katem” oraz redaktor miesięcznika „Problemy Alkoholizmu”. Drugi to Józef Rybicki (1901–1986), także więzień, legendarny dowódca Kedywu Okręgu Warszawa, nazwany po śmierci „sumieniem Armii Krajowej” i równie legendarny członek KOR, autor żądań o zwolnienie internowanych w stanie wojennym i wybitny działacz abstynencki. Także oni są dziś patronami tych wszystkich, których wstrząsające dane statystyczne mobilizują do walki o trzeźwość: w 2021 roku Polacy wydali na alkohol 45 mld złotych, w naszym kraju jeden punkt sprzedaży przypada na 275 mieszkańców, co wielokrotnie przekracza normy wskazane przez WHO. Policja odnotowuje systematyczny wzrost kolizji spowodowanych przez kierowców pod wpływem alkoholu. Rośnie liczba kobiet uzależnionych od alkoholu.

Tego wszystkiego nie zauważą w sierpniu media uważające się za bardzo ważne i opiniotwórcze. Tak jak nie zauważają zupełnie innego życia, jakie toczy się niezależnie od ich opinii, ocen, werdyktów i „burz” . To jest „inny świat”, po prostu. O którym wiedzą wszyscy, którzy choć raz witali – lub żegnali – pielgrzymkę w swojej parafii.

– Barbara Sułek-Kowalska

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

SDP2023
Tygodnik TVP jest laureatem nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zdjęcie główne: Wyjście 45. Pieszej Pielgrzymki Archidiecezji Lubelskiej na Jasną Górę, 3 sierpnia w Lublinie. W pielgrzymce bierze udział około 2 tys. pątników. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Zobacz więcej
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Pożegnanie z Tygodnikiem TVP
Władze Telewizji Polskiej zadecydowały o likwidacji naszego portalu.
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Sprzeczne z Duchem i prawem
Co oznacza możliwość błogosławienia par osób tej samej płci? Kto się cieszy, a kto nie akceptuje?
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Autoportret
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Totemy Mashy Gessen w wojnie kulturowej
Sama o sobie mówi: „queerowa, transpłciowa, żydowska osoba”.
Felietony wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Książki od Tygodnika TVP! Konkurs świąteczny
Co Was interesuje, o czych chcielibyście się dowiedzieć więcej?