Felietony

Sprzeczne z Duchem i prawem

Przed samymi świętami Bożego Narodzenia watykańskie agencje ogłosiły, że możliwe będzie błogosławienie par tworzonych przez osoby tej samej płci. Deklarację doktrynalną „Fiducia supplicans” Dykasterii Nauki Wiary zatwierdził papież. Szok, szok, szok!!!! Trudno nazywać to inaczej, nawet jeśli błogosławienie nie oznacza akceptacji związku i doktryna o małżeństwie się nie zmienia!

Pożegnanie
Jeszcze kilka miesięcy temu, w październiku, w trakcie synodu, czytelnicy zaniepokojeni powtarzającymi się pogłoskami na ten temat domagali się wyjaśnień i komentarzy. Zadzwoniłam do znajomego, wybitnego i wiarygodnego księdza profesora, aby poprosić o takowe. Okazało się, że jest akurat w Rzymie – zapewne jako zaplecze intelektualno-kanoniczno-teologiczne dla uczestników synodu – i że rozmawiamy w pędzie, bo tyle się przecież działo. Zapewnił mnie wtedy, że to są tylko pogłoski, może nawet manipulacje, aby ten temat był wciąż podgrzewany, że są nawet próby „wpychania” go na synod – robią to zwłaszcza Niemcy i przedstawiciele USA – ale nic z tego. Ta kwestia nigdzie nie została postawiona poważnie, choć owszem, stawiają ją niemieccy i belgijscy biskupi, ale dokonują nadinterpretacji. Tymczasem papież – mówił mój znajomy – nie mówi o parach, mówi o pojedynczym człowieku, który potrzebuje błogosławieństwa, bo ono go umacnia i pomaga wychodzić z trudnych sytuacji.

– Toczy się przecież wielka, choć ukryta, batalia o to, aby osoby o skłonności homoseksualnej mogły żyć w czystości i otrzymywać wsparcie. Są już grupy takich osób i to od nich słyszę, że lobby gejowskie jest przeciwko nim – podkreślał ksiądz profesor.

Ale teraz sytuacja się zmieniła: jest deklaracja „Fiducia supplicans” – opisana w watykańskich wiadomościach jako „doktrynalna”, co dla zwyczajnego czytelnika brzmi bardzo poważnie – i wychodzi na to, że lobby gejowskie na razie jest górą. Zwłaszcza, że nie słychać, aby w Watykanie cokolwiek w tej sprawie drgnęło, o czym pisałam obszernie w numerze 309 naszego tygodnika, z datą 20 października, w artykule „Homoseksualiści sieją spustoszenie w Kościele”. Zainteresowanym rekomenduję printscreeny, bo nie wiadomo jak długo nasz Tygodnik TVP będzie dostępny w cyberprzestrzeni. Odsyłam też do pełnego tekstu cytowanej w tym artykule broszury „Klucze do walki papieża Franciszka z nadużyciami po 10 latach pontyfikatu”, autorstwa watykańskiego urzędnika mons. Jordiego Bertomeu Farnosa, wydanej przez Wydawnictwo Diecezji Warszawsko-Praskiej. Zarówno ten autor, jak i inni obserwatorzy papieskiego działania potwierdzają, że papież Franciszek jest tak głęboko uduchowiony, że niemal „odlatuje” w modlitwie i rozważaniach i jest zdecydowany na dalszą walkę z tym lobby. Tym bardziej więc trzeba niezwykle rozważnie i uważnie czytać wszystko, co wychodzi z Watykanu z niejasnym statusem zaaprobowania, zatwierdzenia czy zaakceptowania przez papieża, a bez jego podpisu.

Co zatwierdził papież?

Mamy więc deklarację doktrynalną „Fiducia supplicans”. Co jednak zatwierdził papież i po co? I co tak naprawdę oznacza słowo „zatwierdził”? Podpisał? Parafował? Klepnął autora po ramieniu, mówiąc „masz moją zgodę”? Przeczytał czy tylko posłuchał głównych tez?

„LGBT” w kościelnym dokumencie. Czy zmiana języka oznacza zmianę doktryny?

Wiele wskazuje na to, że ojcom synodalnym wcale nie o młodzież chodzi, ale raczej po raz kolejny o gejów.

zobacz więcej
Dokument „Fiducia supplicans” – co przepisuję za KAI, bo sama nie czytałam oryginału – rozpoczyna się wprowadzeniem prefekta, kardynała Victora Fernandeza, który wyjaśnia, że oświadczenie pogłębia „duszpasterskie znaczenie błogosławieństw”, pozwalając „poszerzyć i wzbogacić ich klasyczne rozumienie” poprzez refleksję teologiczną „opartą na duszpasterskiej wizji Papieża Franciszka”. Refleksja, która „implikuje prawdziwy rozwój w odniesieniu do tego, co zostało powiedziane o błogosławieństwach” do tej pory, obejmując możliwość „błogosławienia par w sytuacjach nieregularnych i par jednopłciowych, bez oficjalnego zatwierdzania ich statusu lub modyfikowania w jakikolwiek sposób odwiecznego nauczania Kościoła na temat małżeństwa”.

Znam wiele osób, które bez ogródek skomentowałyby: „co to za bełkot?”. Bo i faktycznie, co to ma być? I co ma z tego zrozumieć zwyczajny człowiek, nie mówiąc o zwyczajnym uczciwym księdzu w Koszalinie i w Szczebrzeszynie, w Tuluzie, w Pernambuco, we Wrocławiu, we Lwowie, w Nowym Jorku i w Toronto czy w Sewilli i w Bolonii? O co chodzi z tym „poszerzeniem i wzbogaceniem” klasycznego rozumienia błogosławieństw? Czego znowu nie rozumiemy?

Tymczasem autor jest dla papieża wiarygodny, nie tylko sam go powołał na prefekta Dykasterii Doktryny Wiary, ale zna go od lat, jeszcze z Argentyny, gdzie blisko współpracowali od czasu, gdy bp Bergoglio był ordynariuszem Buenos Aires, a młody ksiądz Victor Fernandez przygotowywał pracę doktorską. Wcześniej został magistrem teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim, najważniejszym watykańskim uniwersytecie, gdzie teraz jest profesorem i wiele lat był dziekanem wydziału teologii ks. Dariusz Kowalczyk SJ – jezuita jak papież, znany autor krótkich komentarzy na portalu X oraz celnych i ciętych felietonów (nie tylko teologicznych) w licznych mediach, a przy tym zdecydowany przeciwnik dokumentu „FS”. Ksiądz Victor Fernandez – od kilku miesięcy kardynał – jezuitą nie jest, co w niczym nie przeszkadza, aby był jednym z najbliższych współpracowników papieża w dziedzinie słowa pisanego. Jak podaje wiarygodny wszak „Gość Niedzielny”, kardynał Fernandez „jest powszechnie uznawany za współtwórcę adhortacji Evangelii gaudium. Przypisuje mu się również ważny wkład w encyklikę Laudato si'. Był ponadto głównym redaktorem adhortacji apostolskiej Amoris Laetitia, wydanej przez Franciszka w 2016 r. po dwóch sesjach Synodu Biskupów na temat rodziny”. No, to jest się nad czym zastanawiać!

Świat nie rozumie

Nie tylko my jednak nie wszystko rozumiemy, bo także biskupi z różnych zakątków świata zaczynają się odzywać, o czym informuje KAI.

„Aby uniknąć duszpasterskiego zamieszania i dwuznaczności, a także nie łamać prawa naszego kraju, które zabrania związków homoseksualnych, a jednocześnie wsłuchując się w nasze dziedzictwo kulturowe, które nie akceptuje związków osób tej samej płci, Konferencja zaleca, aby deklaracja Dykasterii ds. Doktryny Wiary z 18 grudnia 2023 r. dotycząca błogosławieństwa par tej samej płci została przyjęta do dalszej refleksji, nie zaś do wdrożenia w Zambii” – stwierdzili biskupi Zambii. Za nimi poszli biskupi Kamerunu i Malawi, może także innych afrykańskich episkopatów. Zapewne dlatego kongijski kardynał Fridolin Ambongo, należący do Rady Kardynałów pomagającej papieżowi w rządzeniu Kościołem, wezwał konferencje episkopatu państw Afryki do wypracowania jednogłośnej odpowiedzi dla swoich wiernych w sprawie deklaracji „FS”.

Czy papież traci kontrolę nad Kościołem? Franciszek zakazał błogosławienia związków homoseksualnych, Niemcy to zlekceważyli

W niemieckiej liberalnej maszynie religijnej coś się zacięło.

zobacz więcej
„Deklaracja »Fiducia supplicans« odnosi się wyłącznie do Kościoła łacińskiego i nie ma mocy prawnej dla wiernych Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego” – stwierdził jego zwierzchnik, arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk i przedstawił czteropunktowy zestaw argumentów.

W USA w imieniu biskupów wypowiedział się rzecznik Episkopatu i to od razu 19 grudnia: „Deklaracja wydana dziś przez watykańską Dykasterię Nauki Wiary doprecyzowała rozróżnienie między błogosławieństwami liturgicznymi (sakramentalnymi) a błogosławieństwami duszpasterskimi, które mogą być udzielane osobom pragnącym miłującej łaski Bożej w swoim życiu. Nauczanie Kościoła na temat małżeństwa nie uległo zmianie, a niniejsza deklaracja to potwierdza, jednocześnie starając się towarzyszyć ludziom poprzez udzielanie błogosławieństw duszpasterskich, ponieważ każdy z nas potrzebuje uzdrawiającej miłości i miłosierdzia Boga w naszym życiu” – stwierdził. Czyli też mętnie.

Podobnie w Polsce, ale dopiero 21 grudnia, rzecznik Konferencji Episkopatu wydał oświadczenie: „Deklaracja w niczym nie zmienia dotychczasowego nauczania Kościoła odnośnie małżeństwa i rodziny. Nie jest to też dokument o nauczaniu Kościoła o małżeństwie i rodzinie, ale raczej o właściwym rozumieniu słowa »błogosławieństwo«”. Już wcześniej pojawiły się głosy wiernych, że czekają na objaśnienia biskupów, że czują się zagubieni, a biskupi milczą, nie wychodzą ze swoim komentarzem. Rzecznik KEP podkreśla, że „zarówno Deklaracja, jak i Nota [z 2021 roku – przyp. red.] stwierdzają, iż »nie wyklucza [się] udzielania błogosławieństwa pojedynczym osobom o skłonnościach homoseksualnych, które przejawiają pragnienie życia w wierności objawionym planom Bożym, tak jak naucza Kościół«”. Zwróćmy uwagę, że podkreślona jest tutaj sytuacja „pojedynczych osób”, czy nawet wyłącznie pojedynczych osób. Ale mówi to rzecznik, a to dla wiernych nie jest żaden głos, może nawet do nich nie dotrze. Czyli znowu wierni mają sami dać sobie radę, bo to oni, biskupi i kapłani są biedni i zagubieni?

Tymczasem w opublikowanym – i przedrukowanym w KAI – omówieniu deklaracji „FS” przygotowanym przez Vatican News jest jednak mowa o parze czy grupie osób: „Takie błogosławieństwa nie powinny stać się normą, ale winny być powierzone »praktycznemu rozeznaniu w konkretnej sytuacji« (37). Chociaż błogosławiona jest para, a nie związek, Deklaracja włącza do tego to, co jest błogosławione, prawowite relacje między dwiema osobami: w »krótkiej modlitwie, która może poprzedzać to spontaniczne błogosławieństwo, wyświęcony szafarz może prosić o pokój, zdrowie, ducha cierpliwości, dialogu i wzajemnej pomocy, a także o Boże światło i siłę, aby móc w pełni wypełniać Jego wolę« (38). Wyjaśniono również, że w celu uniknięcia »jakiejkolwiek formy zamieszania i skandalu«, gdy para nieregularna lub tej samej płci prosi o błogosławieństwo, »nigdy nie będzie sprawowane jednocześnie z obrzędami zawarcia związku cywilnego, ani nawet w związku z nimi. I nie w strojach, gestach i słowach właściwych dla małżeństwa« (39). Ten rodzaj błogosławieństwa »może znaleźć swoje miejsce w innych kontekstach, takich jak wizyta w sanktuarium, spotkanie z kapłanem, modlitwa odmawiana w grupie lub podczas pielgrzymki« (40)”.

W Kościele Anglii homomałżeństw nie będzie

Są księża żyjący w stałym związku z partnerem tej samej płci. Chcą, by uchylono im nakaz wstrzemięźliwości.

zobacz więcej
To jest dopiero kauzyperdia!!! „Tak, ale nie” – a w następnym akapicie: „nie, ale jednak tak”! Żeby więc pomóc zwyczajnemu człowiekowi, pojawiły się odpowiednie „wskazówki” telewizyjne w nowych serwisach TVP: oto teolog, były ksiądz katolicki, który od kilku lat żyje w szczęśliwym związku z partnerem! Ten materiał został skomentowany na platformie X przez zachwyconego teologa z kręgu „Więzi”, który chwali „bardzo wartościowy materiał o zgodzie Kościoła na błogosławienie przez osoby duchowne par nieregularnych, w tym par LGBTQ”. Oto do czego prowadzi opisana wyżej kauzyperdia, czyli pomieszanie z poplątaniem misternie przygotowane przez prawników, którzy dobrze wiedzą, że zwyczajny człowiek w żadnej mierze z ich podstępną sztuką sobie nie poradzi.

Wewnętrznie sprzeczna

Najmocniej, najszerzej i najgłębiej zareagował 22 grudnia kardynał Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Uważa on, że tekst „FS” jest wewnętrznie sprzeczny i wymaga dalszych wyjaśnień. Kardynał opublikował w języku angielskim, włoskim, hiszpańskim i niemieckim artykuł „Jedynym błogosławieństwem Matki Kościoła jest prawda, która nas wyzwoli – uwagi na temat deklaracji »Fiducia supplicans«”. Rozprawia się w nim bezlitośnie z tezami deklaracji „FS” i z chirurgiczną precyzją przecina wątpliwe momenty. Pokazuje, że według „FS” „potrzebna jest nowa koncepcja błogosławieństwa, która wykracza poza błogosławieństwa sakramentalne, aby duszpastersko towarzyszyć drodze tych, którzy żyją w grzechu”. Kardynał Müller przypomina od razu, że „to poszerzenie poza sakramenty ma już miejsce poprzez inne błogosławieństwa zatwierdzone w Rytuale Rzymskim. Kościół nie wymaga takich samych warunków moralnych dla błogosławieństwa, jak dla przyjęcia sakramentu. Dzieje się tak na przykład w przypadku penitenta, który nie chce porzucić sytuacji grzesznej, ale może pokornie prosić o osobiste błogosławieństwo, aby Pan dał mu światło i siłę do zrozumienia i podążania za naukami Ewangelii”. Ale ten przypadek – podkreśla – nie wymaga nowego rodzaju „duszpasterskiego” błogosławieństwa.

O co więc chodzi? – Powodem jest to – wytyka kardynał Müller – że „błogosławieństwa rozważane przez Rytuał Rzymski są możliwe tylko nad »rzeczami, miejscami lub okolicznościami, które nie są sprzeczne z prawem lub duchem Ewangelii« (FS 10, cytując Rytuał Rzymski). I to jest punkt, który Dykasteria Nauki Wiary chce przezwyciężyć, ponieważ chce błogosławić pary w okolicznościach, takich jak związki osób tej samej płci, które są sprzeczne z prawem i duchem Ewangelii”. Kardynał w pięciu punktach dokładnie nam pokazuje, na czym polega bałagan deklaracjo „FS”. Przytoczę więc dłuższy fragment, bo sytuacja tego wymaga:

Chodzi o różnorodność czy o rozpasanie i libertynizm?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że atak na abp. Gądeckiego to jakaś większa akcja.

zobacz więcej
Piąte spostrzeżenie dotyczy wewnętrznej niespójności tego innowacyjnego »duszpasterskiego« błogosławieństwa. Czy w ogóle możliwe jest udzielenie błogosławieństwa nieliturgicznego, czyli takiego, które nie reprezentuje oficjalnie nauczania Chrystusa i Kościoła? Kluczem do odpowiedzi na to pytanie nie jest to, czy obrzędy są oficjalnie zatwierdzone, czy raczej spontanicznie improwizowane. Pytanie brzmi, czy osoba udzielająca błogosławieństwa jest kapłanem, przedstawicielem Chrystusa i Kościoła. »FS« potwierdza, że nie ma problemu, aby kapłan przyłączył się do modlitwy tych, którzy znajdują się w sytuacji niezgodnej z Ewangelią (FS 30), ale w tym błogosławieństwie kapłan nie tylko przyłącza się do ich modlitwy, ale modli się o zstąpienie darów Bożych na samą relację. O ile kapłan działa jako kapłan, działa w imieniu Chrystusa i Kościoła. Twierdzenie, że można oddzielić znaczenie tego błogosławieństwa od nauczania Chrystusa, jest postulowaniem dualizmu między tym, co Kościół czyni, a tym, co Kościół mówi. Ale jak naucza Sobór Watykański II, objawienie jest nam dane przez czyny i słowa, które są nierozłączne (Dei Verbum 2), a przepowiadanie Kościoła nie może oddzielać czynów od słów. To właśnie prości ludzie, których dokument chce faworyzować poprzez promowanie pobożności ludowej, są najbardziej podatni na oszukanie przez symboliczny czyn, który jest sprzeczny z doktryną, ponieważ intuicyjnie rozumieją doktrynalną treść czynu”.

Na zakończenie jeszcze jeden akapit: „Czy w świetle tego wierny katolik może zaakceptować nauczanie »FS«? Biorąc pod uwagę jedność czynów i słów w wierze chrześcijańskiej, można zaakceptować, że dobrze jest błogosławić te związki, nawet w sposób duszpasterski, jeśli wierzy się, że takie związki nie są obiektywnie sprzeczne z prawem Bożym. Wynika z tego, że tak długo jak papież Franciszek będzie utrzymywał, że związki homoseksualne są zawsze sprzeczne z prawem Bożym, dopóty w sposób domniemany będzie twierdził, że takie błogosławieństwa nie mogą być udzielane. Nauczanie »FS« jest zatem wewnętrznie sprzeczne i dlatego wymaga dalszych wyjaśnień”.

I my też czekamy na dalsze wyjaśnienia, zwłaszcza polskich biskupów, żebyśmy wiedzieli jak się poruszać w tym świecie pełnym niejednoznaczności. Jeśli nawet nie damy rady opisać ich już w Tygodniku TVP, to przecież wrócimy do naszych PT Czytelników. Do zobaczenia.

– Barbara Sułek-Kowalska

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

SDP2023
Tygodnik TVP jest laureatem nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zdjęcie główne: Mężczyzna w tęczowej muszce po pierwszej ceremonii ślubu cywilnego dla par tej samej płci w Hamburgu, październik 2017 r. Fot. PAP/EPA
Zobacz więcej
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Pożegnanie z Tygodnikiem TVP
Władze Telewizji Polskiej zadecydowały o likwidacji naszego portalu.
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Autoportret
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Totemy Mashy Gessen w wojnie kulturowej
Sama o sobie mówi: „queerowa, transpłciowa, żydowska osoba”.
Felietony wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Książki od Tygodnika TVP! Konkurs świąteczny
Co Was interesuje, o czych chcielibyście się dowiedzieć więcej?
Felietony wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Pójdźmy wszyscy do stajenki...
Powitajmy maleńkiego i Maryję, Matkę Jego.