Cywilizacja

Na Syberię i na Ukrainę – wolontariusz w paczce z Polski wiezie uśmiech na święta

Syberia jest wpisana w naszą świadomość, w nasze dzieje i w naszą tożsamość. Wigilia na Syberii to nie tylko dramatyczne obrazy Artura Grottgera, Aleksandra Sochaczewskiego czy Jacka Malczewskiego, ale tez współczesne, codzienne realia. Dlatego „wolontariat syberyjski” od razu miał wzięcie.

Konkurs Świąteczny 2023
– I dzisiaj w domu dziecka w Kapszagaju, w Kazachstanie, nasz wspaniały wolontariusz ze Śląska, pan Kazimierz, jest „dziadkiem ” dla wszystkich dzieci – z satysfakcją mówi Tygodnikowi TVP ksiądz Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski. – Pan Kazimierz pojechał na miesiąc, został najpierw trzy miesiące, a teraz ma już wizę na cały rok – chwali ksiądz Kryża.

– Ale zaznaczę od razu, że to jednak nie ja wymyśliłem ten wolontariat – zastrzega z uśmiechem, acz stanowczo. – To zaproponowały zakonnice z Syberii, które wiele razy mówiły mi, że dobrze byłoby, gdyby mogli do nich przyjechać ludzie ze zwyczajnych parafii, które ich wspierają i zobaczyć – mówiły – jak my tu żyjemy. I dzielić się wiarą, talentami i czasem.

I tak w 2017 roku Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie ogłosił „wolontariat syberyjski”. Odzew przeszedł wszelkie oczekiwania, skoro zgłosiło się 40 osób, a po rocznym cyklu formacji obejmującej zarówno sprawy sanitarne, psychologiczne, metody samoobrony, jak i kwestie duchowe, ukształtował się zespół 24 osób, w różnym wieku, od 19 do 60 lat.

– Byli studenci, emeryci, nauczyciele, górnik, lekarz, a nawet rodzina z synem, która tak chciała spędzić wakacje – opowiada dyrektor zespołu.

Jest chrystusowcem, co oznacza przynależność do zgromadzenia zakonnego powołanego w 1932 roku przez kardynała Augusta Hlonda właśnie w tym celu: duszpasterstwa wśród polskiej emigracji. Pełna nazwa zgromadzenia to Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodźców Polskich (TChr), a zasługi są niesłychane, o czym wie każdy, kto był na emigracji, miał z nią do czynienia, wspomagał ją lub otrzymywał od niej wsparcie. To właśnie chrystusowcy od początku byli filarem Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie. Zespól został powołany przez polskich biskupów od razu jesienią 1989 roku, kiedy tylko pojawiły się możliwości legalnego udzielania wsparcia katolikom w krajach Związku Radzieckiego, a teraz w krajach, które po jego rozpadzie powstały.

– Syberia zawsze była obecna w naszym polskim życiu – mówi Tygodnikowi TVP ksiądz dyrektor i dzieli się wspomnieniem jednej z pierwszych swoich podróży po Jakucji.

– Jechaliśmy po bezkresnych drogach, kierowała samochodem Polka, już tam urodzona, i w pewnym momencie mówi: „Niech ksiądz będzie świadom, że gdziekolwiek jedziemy, to wszędzie są polskie groby. Starsze, z XIX wieku jeszcze, czy nowsze, z lat pięćdziesiątych XX wieku nawet, ale jesteśmy na wielkim polskim cmentarzysku” – powiedziała księdzu Leszkowi. A on wtedy podjął postanowienie, że każda msza tam przez niego odprawiona będzie w intencji tych niezliczonych bezimiennych zmarłych.
Ks. Leszek Kryża przewodniczy mszy świętej w intencji pokoju na Ukrainie, 26 stycznia 2022 w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. W modlitwie zorganizowanej przez Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie Konferencji Episkopatu Polski wzięli udział członkowie Wspólnoty "Opoka" z Ukrainy, Białorusi, Rosji i Kazachstanu. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Wolontariat syberyjski zaczynał pięć lat temu. Wolontariusze byli wtedy w legendarnej Wierszynie, gdzie od 1910 roku przetrwały polskie modlitwy, tradycje i resztki języka polskiego, byli w Ułan-Ude nad Bajkałem, w Abchazji i w Dowbyszu.

Ks. Kryża: – Teraz, z przyczyn oczywistych, nie jeździmy do Rosji. W tym roku wolontariusze, w liczbie 16, byli w Drohobyczu i w Borysławiu na Ukrainie z wakacjami dla dzieci, byli w Charkowie i w Kazachstanie, gdzie w znanej z wielu pozytywnych działań wsi Oziornoje organizowali Dni Młodzieży.

Dwoje wolontariuszy zostało na dłużej: wspominany już pan Kazimierz, przybrany i bardzo kochany dziadek w domu dziecka w Kapszagaju oraz pani Anna, emerytowana nauczycielka, która prowadzi dom studencki w Ałma-Acie, przede wszystkich dla tych wychowanków domu dziecka, którzy poszli uczyć się dalej. Są różnych narodowości, różnych wyznań, wszystkie jednakowo kochane i hołubione.

Wolontariat syberyjski jest na tyle atrakcyjnym wyzwaniem, że w tym kończącym się już roku zgłosiło się do udziału w tym projekcie kilka osób spośród francuskiej Polonii, po rekolekcjach prowadzonych przez ks. Leszka Kryże w Paryżu.

– Przechodzą szkolenia i formację razem z naszymi wolontariuszami – podkreśla Monika Mostowska, wiceprezes pallotyńskiej Fundacji Salvatti. – A niektórzy z nich wracają do Polski wiele razy, że wymienię przede wszystkich panią Colette Curtois z Belgii czy Harry’ego Sharpa z Wielkiej Brytanii, który przyjeżdża swoim samochodem, z darami, dokłada do tego nasze paczki i wsparty pomocą jakiegoś wolontariusza Polaka jedzie hen, na głęboką Ukrainę, bo tam czekają na pomoc.

Żołnierz poprosił o różaniec

– Ta pomoc jest ponad podziałami, nikt tam nie sprawdza przynależności do wyznania czy Kościoła, chodzi o człowieka potrzebującego. Jest to także wyraz naszej solidarności, z której myśmy kiedyś sami korzystali, a teraz możemy tę solidarność świadczyć wobec innych – mówił ks. Leszek Kryża trzy tygodnie temu, podczas konferencji prasowej przed Dniem Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie, organizowanym corocznie w II niedzielę Adwentu.

Ksiądz Leszek Kryża jeździ na Ukrainę co najmniej raz w miesiącu, z transportami pomocy oraz aby spotykać się z ludźmi i orientować w ich bieżących niedolach i sytuacji. W maju pojechał do Zaporoża, gdzie biskup Jan Sobiło zaprosił go do odwiedzin u żołnierzy na froncie, 800 metrów od rosyjskich okopów. Tam, w bunkrze, nagle jeden z żołnierzy poprosił go o różaniec, bo na wojnie – jak powiedział księdzu i swemu zdziwionemu dowódcy – „nie ma ludzi niewierzących”. I poprosił księdza, żeby teraz nauczył go, co z tym różańcem robić.
Kijów w dniu Świętego Mikołaja, 6 grudnia 2023. Fot. PAP/Vladyslav Musiienko
W rozmowie z Dorotą Giebułtowicz (KAI) ksiądz Leszek Kryża wyznał, że „była to niezwykła lekcja. Jeśli się uważasz za człowieka wierzącego, to naucz tych, którzy są tam gdzieś na obrzeżach, opłotkach, „co z tym zrobić”. – Ci chłopcy – mówił ksiądz – byli w duchowo trudnej sytuacji, bo stracili dwudziestu swoich kolegów. Jeszcze niedawno wszyscy byli razem w bunkrze, w okopach, a teraz ich już nie ma. A zmarli nie od kul, ale od zapalenia płuc, bo siedzieli po pachy w błocie i nie można ich było stamtąd wziąć, taki był ostrzał. I kiedy można już było ich ewakuować, to było za późno.

Ksiądz Kryża opowiedział też o wizycie w szpitalu, gdzie pewna amerykańska firma podjęła się pomocy w podarowaniu protez rąk i nóg dla osób kalekich i poprosiła, by ksiądz pojechał z jej przedstawicielami do Kijowa: – Byliśmy w szpitalu, w którym są zgromadzeni – najczęściej młodzi ludzie, bez rąk, bez nóg. Widok wstrząsający, kiedy do tych młodych mężczyzn przyjeżdżały rodziny i ten chłopak nawet nie mógł swojego dziecka przytulić. Potem powiedziano nam, że tych oczekujących w kolejce na protezy jest ponad 20 tysięcy!

Przyciskany pytaniami ksiądz dyrektor potwierdza, że darów zrobiło się teraz mniej, a potrzeby wcale mniejsze nie są.

– Przede wszystkim potrzebne są piecyki – mówił 30 listopada – bo wszystko wskazuje na to, że znowu będą przerwy w dostawie prądu i gazu. Kupujemy zwykłe, najprostsze piecyki i wysyłamy na Ukrainę, albo kupujemy je tam bezpośrednio i wtedy w naszym imieniu trafiają one do potrzebujących. W 2023 roku udało się zebrać 3 mln 11 tysięcy złotych, które przeznaczyliśmy na realizację prawie 200 projektów, na Ukrainę przeznaczyliśmy przeszło połowę, czyli 1 mln 600 tys. złotych.

ODWIEDŹ I POLUB NAS
Ksiądz opowiada też o fantastycznej wprost pomysłowości i gospodarności sióstr zakonnych: orionistki pod Charkowem prowadzą dom samotnej matki, w Żytomierzu siostry od Aniołów w każdą sobotę jeżdżą po malutkich wioskach z programem dla dzieci – trochę piosenek, trochę zabawy i dobrego jedzenia, żeby choć na parę godzin oderwać dzieci od strachu i wojennej traumy. Mówi o siostrach z Zaporoża i z Chersonia i o tamtejszych parafiach, do których regularnie szuka przyjaciół, bo każde wsparcie jest cenne: paleta konserw mięsnych czy większa liczba pampersów są zawsze pożądane.

– Czytałem w jakichś badaniach – mówi na pożegnanie – że co piąty mieszkaniec Syberii ma polskie korzenie. I odwrotnie, bo nieskończenie wiele polskich rodzin zostawiło tam nie tylko groby swoich nawet już zapomnianych bliskich, ale swoje ślady po prostu.

– Ale i na ziemi lwowskiej czy stryjeńskiej – dodaje – wciąż mieszka wielu Polaków, najczęściej w bardzo podeszłym już wieku, często w wioseczkach nieobecnych na mapie, w naprawdę tragicznych warunkach, pozostawieni sami sobie. Dla nich, razem ze Wspólnotą Polską, jeszcze przed tym etapem wojny założyliśmy stacje pomocy charytatywnej „Dobre Serce” – w Stryju, Samborze i Borysławiu, ale i w Żytomierzu. Gdy wybuchła wojna pełnoskalowa, okazały się jeszcze bardziej potrzebne: dostarczamy lekarstwa, żywność, wózki, kule, środki higieniczne, pampersy, wszystko to, co służy ludziom starszym i chorym. I do nich dotarł wolontariusz z paczką z Polski! Uśmiech na wigilię!

– Barbara Sułek-Kowalska

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

SDP2023
Tygodnik TVP jest laureatem nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zdjęcie główne: Ukraina, 6 grudnia 2023. Zapalenie światełek na głównej choince w Kijowie w dniu Świętego Mikołaja. Fot. PAP/Vladyslav Musiienko
Zobacz więcej
Cywilizacja wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Legendy o „cichych zabójcach”
Wyróżniający się snajperzy do końca życia są uwielbiani przez rodaków i otrzymują groźby śmierci.
Cywilizacja wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Pamiętny rok 2023: 1:0 dla dyktatur
Podczas gdy Ameryka i Europa były zajęte swoimi wewnętrznymi sprawami, dyktatury szykowały pole do przyszłych starć.
Cywilizacja wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Kasta, i wszystko jasne
Indyjczycy nie spoczną, dopóki nie poznają pozycji danej osoby na drabinie społecznej.
Cywilizacja wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Jak Kościół katolicki budował demokrację amerykańską
Tylko uniwersytety i szkoły prowadzone przez Kościół pozostały wierne duchowi i tradycji Ojców Założycieli Stanów Zjednoczonych.
Cywilizacja wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Budynki plomby to plaga polskich miast
Mieszkania w Polsce są jedynymi z najmniejszych w Europie.