Cywilizacja

Koniec ocieplenia klimatu? Jakby nadchodziła nowa… epoka lodowcowa?

W dobrze nam znanej narracji o wciąż wzrastającej temperaturze i topniejących lodowcach, powstaje zastanawiająca luka. Otóż coraz więcej utytułowanych naukowców z różnych stron świata twierdzi, w oparciu o wieloletnie badania, że najbliższą przyszłością Ziemi jest nie globalne ocieplenie, a… ochłodzenie.

Komu wierzyć? Czy można znaleźć złoty środek w tak skrajnych opiniach? Z pewnością będzie to trudne. Tym bardziej, że nowe spojrzenie na zmiany klimatyczne, zwłaszcza w naszej części Europy, pokrywa się z obserwacjami badaczy, ale również zwykłych konsumentów, ogrzewających coraz dłużej w ciągu roku swoje domy, czy planujących majówkę lub wakacje.

W Polsce obserwujemy albo przedłużające się zimy, albo późne przymrozki. Kwietniowy atak zimna z 2021 r. również we Francji spowodował straty w wysokości 2,4 miliarda dolarów. Niektóre winnice straciły nawet 80 procent swoich plonów. Rekord zimna padł także w Szwajcarii i Słowenii. Dla wielu miejsc we Włoszech był to najzimniejszy kwiecień w historii pomiarów. Rok później sytuacja się powtórzyła. Na południu Europy temperatury spadły do 11-18 stopni Celsjusza poniżej normy. Francuski meteorolog Guillaume Séchet napisał na Twitterze, że 1-3 kwietnia były najzimniejszymi trzema dniami kwietnia w jego kraju od co najmniej 1930 r. Skrajnie niską temperaturę zaobserwowano w Niemczech i Austrii.

Wyjątkowo zimne maje

Maj 2020 r. na terenie Polski okazał się miesiącem rekordowo chłodnym, z ujemną anomalią temperatury sięgającą ok. -2,3 st. C. To był najzimniejszy maj od blisko 30 lat. Rok później mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją. Majowa temperatura w naszym kraju była niższa od średniej o prawie 1,3 st. C. Jako chłodna zapisała się cała wiosna tamtego roku. Nie dość, że żaden z trzech miesięcy nie przekroczył normy wieloletniej, to tylko marzec pozostał w normie termicznej, zaś kwiecień i wspomniany maj były chłodniejsze. Polacy zapamiętali również maj 2021 jako wyjątkowo pochmurny. Średnia liczba godzin ze słońcem w tym miesiącu wynosi 170-200, podczas gdy w 2021 r. w południowych częściach naszego kraju słońce świeciło zaledwie przez 120-150 godzin. Choć średnia obszarowa temperatura powietrza w maju 2022 r. wyniosła +13,5 st. C i była tylko o 0,1 stopnia wyższa od polskiej średniej wieloletniej, trudno szukać na podstawie tych danych symptomów ocieplenia klimatu.

ODWIEDŹ I POLUB NAS
Ludzie w jaskini na lodowcu Rodan w pobliżu Furkapass w Szwajcarii, 13 lipca 2022 r. Najstarszy lodowiec Alp jest chroniony specjalnymi białymi kocami, aby zapobiec jego topnieniu. Fot. PAP/EPA/Urs Flueeler
Tegoroczny maj w Polsce był znowu chłodniejszy o 0,8 st. C od średniej wieloletniej dla tego miesiąca, ale cieplejszy od majowego rekordzisty z 2020 r. o 1,7 st. C. Gorzej w historii pomiarów zapisał się kwiecień 2023. „Z analizy danych pomiarowych ze stacji synoptycznych wynika, że tegoroczny kwiecień można jak na razie uznać za miesiąc ekstremalnie chłodny termicznie, ze średnią obszarową anomalią względem warunków wieloletnich (1991-2020) wynoszącą -3,4 st. C” — napisał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w pierwszym tygodniu tego zimnego miesiąca. Dr Michał Marosz, klimatolog IMGW-PIB, w komentarzu dla Business Insidera powiedział: „Czwartkowa (do 6 kwietnia włącznie) anomalia temperatury powietrza w skali kraju wynosiła aż -4,2 st. C, co na chwilę obecną klasyfikuje ten miesiąc jako ekstremalnie chłodny”.

Warto tu nadmienić, że tegoroczna wiosna, a zwłaszcza maj był rekordowo zimny dla Krety, północnej i środkowej Grecji, Tesalii oraz Peloponezu.

W tamtej części Europy był to najchłodniejszy maj od 2010 r. W Polsce również początek czerwca charakteryzował się wyjątkowym chłodem. Szczególnie niską temperaturę zmierzono w Lęborku, gdzie spadła ona przy powierzchni ziemi do -5 st. C, ale o wiele poważniejszy mróz dotyczył wysokości klatki meteorologicznej, czyli 2 metrów. W Szczecinku odnotowano nawet -2 stopnie. Takie pomiary są prowadzone od połowy ubiegłego wieku i podobnie niskiej temperatury w czerwcu jeszcze nie było. Trzy pierwsze tygodnie lipca dla Polski środkowej i wschodniej na podstawie analizy danych pomiarowych także wykazują ujemne odchylenie od normy wieloletniej.

A co z lodowcami?

Jay Zwally – glacjolog z Centrum Lotów Kosmicznych imienia Roberta H. Goddarta w Greenbelt i główny autor badań nad pokrywą lodową – powiedział, że on i jego zespół zgadzają się z wynikami badań dotyczącymi rosnącego ubytku w lodzie na Półwyspie Antarktycznym oraz lodowcach Thwaites i Pine Island na Antarktydzie Zachodniej. „Za to nie zgadzamy się głównie w sprawie Antarktydy Wschodniej i wnętrza Antarktydy Zachodniej. Widzimy tam przyrost lodu, który przekracza straty na innych obszarach” – ocenił.

I choć inni naukowcy zakładają, że zyski widoczne we wschodniej Antarktydzie wynikają z ostatnich zwyżek akumulacji śniegu, Zwally wykorzystał dane meteorologiczne aż od 1979 r. Ponadto zastosował dane stworzone w przeszłości przez innych naukowców na podstawie rdzeni lodowych. Dzięki temu dowiedział się, że masy lodowej na Antarktydzie przybywa nie od dziś, ale – jak zaznacza – w ciągu kilku dekad wszystko może się zmienić.

Pożegnanie z polarnym lodem. Odnawialne źródła energii nie rozwiążą problemów z klimatem

We wrześniu 2021 nie będzie pokrywy lodowej na Oceanie Arktycznym, pierwszy raz w dziejach ludzkości.

zobacz więcej
Jednocześnie naukowiec ocenił, że Antarktyda nie przyczynia się aktualnie do wzrostu poziomu morza, tylko pochłania je o 0,23 milimetry rocznie. Co zatem powoduje ów wzrost, skoro nie odpowiada za to Antarktyda? Na to pytanie naukowcy muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bowiem zdaniem innego badacza, skutki tego stanu rzeczy radykalnie wpłyną na temperaturę naszej planety.

Oziębienie w świetle nauki

Mimo, że gazów cieplarnianych w atmosferze nadal przybywa – jak widać, to temperatury w wielu miejscach na Ziemi obniżają się trzeci rok z rzędu. Potwierdzeniem są obserwacje prowadzone zarówno z satelitów, jak też wyniki badań naziemnych i oceanicznych.

Prof. Malte Jansen z University of Chicago twierdzi, że obserwowane właśnie topnienie lodowców nie musi oznaczać okresu ciepłych zmian klimatycznych. Naukowiec i jego zespół uważają, że podniesienie poziomu wód w morzach i oceanach może doprowadzić do sytuacji drastycznego ochłodzenia klimatu, co pociągnie za sobą nawet nową epokę lodowcową.

Prof. Walentyna Żarkowa, matematyk i astronom z Uniwersytetu Northumbria w Anglii, w swoich pracach naukowych również przestrzega przed oziębieniem klimatu na naszej planecie. Zajmuje się badaniem pola magnetycznego Słońca i wykazała w ubiegłorocznym wydaniu pisma „Temperature”, że owo pole ma niebagatelny wpływ na wahania temperatur na Ziemi. Dzięki badaniom stworzono model klimatyczny, zgodnie z którym udało się wykazać historyczne okresy anomalii klimatycznych do 100 lat wstecz. Model idealnie korelował z tzw. minimami słonecznymi, czyli okresami, w których słabnące pole magnetyczne i nieduża liczba plam na powierzchni Słońca łączą się z zaburzeniami cyklów atmosferycznych, w tym również ze spadkami średniej temperatury powietrza. Według modelu Żarkowej, znajdujemy się na początku kolejnego minimum słonecznego, które potrwa do 2053 roku.

– Katarzyna Kasjanowicz

TYGODNIK TVP, ul. Woronicza 17, 00-999 Warszawa. Redakcja i autorzy

SDP2023
Tygodnik TVP jest laureatem nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zdjęcie główne: Lodowce otaczające Kanał Lemaire'a, cieśninę u wybrzeży Antarktydy, między Półwyspem Kijowskim w kontynentalnej części Ziemi Grahama a wyspą Booth, 8 lutego 2019 r. Aż 98% Antarktydy pokrywa lód, tu znajduje się 67% źródeł słodkiej wody na Ziemi. Zimą pola lodu morskiego pokrywają ok. 18 milionów km kwadratowych (latem spadają o 2-3 mln kmkw). Traktat Antarktyczny zezwala na działalność w tej nietkniętej naturze tylko bazom naukowym – jest ich około 100. Fot. PAP/Abaca – Ozge Elif Kizil/Anadolu Agency
Zobacz więcej
Cywilizacja wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Legendy o „cichych zabójcach”
Wyróżniający się snajperzy do końca życia są uwielbiani przez rodaków i otrzymują groźby śmierci.
Cywilizacja wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Pamiętny rok 2023: 1:0 dla dyktatur
Podczas gdy Ameryka i Europa były zajęte swoimi wewnętrznymi sprawami, dyktatury szykowały pole do przyszłych starć.
Cywilizacja wydanie 29.12.2023 – 5.01.2024
Kasta, i wszystko jasne
Indyjczycy nie spoczną, dopóki nie poznają pozycji danej osoby na drabinie społecznej.
Cywilizacja wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Jak Kościół katolicki budował demokrację amerykańską
Tylko uniwersytety i szkoły prowadzone przez Kościół pozostały wierne duchowi i tradycji Ojców Założycieli Stanów Zjednoczonych.
Cywilizacja wydanie 22.12.2023 – 29.12.2023
Budynki plomby to plaga polskich miast
Mieszkania w Polsce są jedynymi z najmniejszych w Europie.